4 listopada 2014
fakty
Pamiętacie jak jakiś czas temu wspomniałem w ramach www o bardzo dziwnych zależnościach w procesie zatrudniania w Zakładzie Gospodarki Komunalnej??? Mówiłem wtedy o kierowaniu bez konkursu, o etacie dla wiceprzewodniczącego Rady Gminy. Dla mnie wówczas było oczywiste, co się święci. Dziś wszyscy możecie to zobaczyć. Otóż obaj panowie są kandydatami do Rady Powiatu na liście pana Wójta. Jak wiecie do Rady Powiatu mamy wybory proporcjonalne, zatem wszyscy kandydaci "pracują" dla "dobra" listy. 4 lata temu jeden startował do gminy z listy sld, a drugi do powiatu też z listy sld. Jak nazwać takie transfery?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
I tak skaczą z kwiatka na kwiatek,ale nie każdy pachnie niestety:)
OdpowiedzUsuńNiestety.
UsuńLider listy widać jednak zaakceptował SLD, choć niedawno ma fb w niewybredny sposób wyrażał swoje stanowisko wobec tej partii.
OdpowiedzUsuńUważam, że ów lider nadal ma tamte poglądy, które wyrażał faktycznie w sposób obrzydliwy. Po prostu dla czystego interesu politycznego "zawiesił" je na czas wyborów.Coś w tej opowieści jest jednak gorszego. Pytanie- co decydowało o przyjęciu tych panów do pracy?
Usuńkażdy orze jak może, żeby zostać przy władzy, są wtedy sojusze, zakopane topory, zeby tylko osiągnąc cel. jak nie wójt, to stołek w radzie powiatu. Łatwe pieniądze a szary człowiek zapieprza w robocie za nędzne grosze
OdpowiedzUsuńPowinny być jednak granice hipokryzji.
OdpowiedzUsuń