Mamy szczególny okres w pracy dyrektorów szkół.
Do końca kwietnia są zobowiązani przedstawić arkusze organizacyjne swoich placówek, które ich zdaniem powinny obowiązywać w przyszłym roku szkolnym. Następnie do końca maja organy prowadzące zatwierdzają te propozycje. To bardzo trudne decyzje bo dotyczą konkretnych losów ludzkich. Wszystkich nie uda się zadowolić bo to po prostu jest niemożliwe. Będziemy jednak szukać optymalnych rozwiązań.
Ciekawa jestem jakie to będą te optymalne rozwiązania?Dzieci jest coraz mniej a nauczycieli dużo. Rozwiązaniem jest nie zatrudniać nowych.
OdpowiedzUsuńMuszę cię zmartwić "anonimowa" z wpisu powyżej. Polityka kadrowa co do zatrudniania nauczycieli w naszej gminie nie jest oparta na racjonalnych zasadach tylko na układach. To co obecnie się wyrabia w szkole w Lubowidzu trąci kryminałem. Domżalska zrobiła ze szkoły swój prywatny folwark. Godziny dostają ludzie którzy mają odpowiednio szerokie plecy i to nie jest ważne że dzięki nim ktoś nie będzie miał pracy. Tylko czy po tym jeszcze będą mogli sobie w lustrze spojrzeć w twarz? A co do nie zatrudniania nowych nauczycieli to proszę jeszcze chwilkę zaczekać a wszystko się wyjaśni. W szkole w Syberii na jako nauczyciel wychowania fizycznego będzie zatrudniony Mariusz Zasadowski (niespodzianka?). Oczywiście że związane jest to z odejściem z pracy jednego z pracowników, tylko czemu to jest trzymane w tajemnicy? Zapotrzebowanie na ten etat powinno być zgłoszone do Biura Pracy i powinna zostać wybrana najlepsza oferta. Głosując na obecną władzę większość wyborców miała na celu pozbycie się z gminy wszechwładnej pani Zasadowskiej. Jakże się zdziwią jak długie macki posiada stara władza. Zawsze się zastanawiałam jakie układy trzeba mieć aby zawsze wypłynąć na wierzch. Ale cóż - jeszcze ponad dwa lata i może uda się pewne błędy skorygować. Ciekawe co pan na to panie Rafale - z niecierpliwością czekam na komentarz. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńZaległa cisza wręcz grobowa.
UsuńNie powiedział nikt ni słowa.
Pomyślałem, oto szansa wyjątkowa.
Wszyscy czekali, oczy we mnie wlepiali.
Doleciał mnie pomruk aprobaty z oddali.
Cóż mogę powiedzieć. Próbuję przywracać racjonalne rozwiązania. Przypominam, że wpłynęły do urzędu dopiero projekty arkuszy. Jeśli ktoś wie o przestępstwie, to proszę zgłaszać gdzie trzeba, a wiem, że w tej materii mamy specjalistów. Kto stracił z nauczycieli pracę? Organ prowadzący ma obowiązek utrzymać etaty nauczycieli mianowanych i dyplomowanych. O reszcie oczywiście też trzeba pamiętać ale biorąc pod uwagę wszystkie zależności i to w ujęciu globalnym. Każdy przypadek jest inny i wyjątkowy. Jeśli chodzi o pana wymienianego tu z nazwiska, to nic nie wiem o jego przyszłości. Wiem tylko, że w szkole w Syberii prawie w ogóle nie ma nadgodzin, więc w tej sytuacji zatrudnianie kogokolwiek nowego byłoby delikatnie mówiąc błędem. Jeśli chodzi natomiast o skorygowanie błędów za dwa lata, to cóż, wszystko w rękach wyborców. Pozdrawiam.
skoro osoba ukrywająca się jako anonim rzuca nazwiskami to może się sama przedstawi, podejrzewam że jest to kolejna osoba która próbuje wywrzeć nacisk, i sama by chciała podejść do takiego stanowiska pracy a poza tym dlaczego nie dać szansy komuś kto się do tego nadaje i posiada uprawnienia - nie będzie grzechem jak powiem bardzo duże oczywiście potwierdzone odpowiednimi dokumentami z odbycia takowych kursów, pozdrawiam i liczę na pozytywne rozwiązanie tego sporu
UsuńChyba sam zainteresowany się odezwał ;)
UsuńTERAZ JUŻ WIADOMO KTO TO PISZE A POZA TYM OSZCZERSTWA I RZUCANIE NAZWISKAMI TO DZIAŁANIE WBREW USTAWIE O OCHRONIE DANYCH OSOBOWYCH CO OCZYWIŚCIE GROZI POSTĘPOWANIEM SĄDOWYM I CZYNNOŚCIAMI PROKURATORSKIMI I MOŻE TO NAUCZY CIĘ OCZERNIAĆ , A POZA TYM NIE JESTEM ZWOLENNIKIEM POPRZEDNIEJ WŁADZY
UsuńAle się boję ;( .. (najbardziej tych WIELKICH - liter oczywiście). Stare przysłowie pszczół mówi "uderz w stół a nożyce same się odezwą" ...
UsuńPozdrawiam.
Nie chce pan opublikować mojego poprzedniego wpisu? ... czyżbyśmy się doczekali cenzury? Mam nadzieję że nie. Wiem że wójt "zawiesił" swój blog ale mam nadzieję że czasem jeszcze czyta wpisy o wyborców. Napisałem do niego kilka słów a konkretnie te słowa: "Nie wiem czy czyta pan jeszcze wpisy na tym blogu ale mim to napiszę... Co napiszę? Napiszę jak bardzo się zawiodłem ja i większość wyborców. Oczywiście nie twierdzę, że chciał pan źle dla nas. Natomiast teraz to już jest tylko kurczowe trzymanie się stołka. Ten pomysł z wsadzeniem Mariusza Z. na etat nauczyciela w-f w Syberii to już szczyt obłudy i mam nadzieję kamień u szyi politycznej pańskiej pożal się Boże kariery. Jeśli myśli pan że dzięki temu uzyska poparcie w wyborach zwolenników poprzedniej władzy to się pan grubo myli. Głosy dla poprzedniej władzy nie były za Zasadowską tylko za Grędzińskim oraz Drążewskim i jeśli pan tego nie wie to świadczy tylko o pana słabym rozeznaniu politycznego poparcia w naszej gminie. I życzę zgody z zastępcą - zgoda buduje ... itd."
OdpowiedzUsuńNatomiast panu życzę pogodzenia się z wójtem i tylko proszę nie pisać że to nie prawda - już raz pan skłamał, iż nic nie wie o planach wobec M. Z. a to przecież było głównym powodem niezgody z wójtem. Pozdrawiam.
Nie wiem o jaki komentarz chodzi. Do dzisiaj umieściłem bowiem wszystkie komentarze (dziś dopiero pojawił się jeden, nad którym się zastanawiam poważnie, bo jest obraźliwy i to nie wobec mnie- raczej odpowiem na niego bez umieszczania go w całości). Części dotyczącej Wójta nie chcę komentować i nie powinienem tego fragmentu publikować, ale nie mogę tej części "wyciąć", więc jest tak, jak Pan sobie to wymyślił. Moje relacje z Wójtem to nasza wewnętrzna sprawa. To, że mamy niekiedy różne poglądy, to chyba normalne, bo jesteśmy różnymi ludźmi, ale to przecież jeszcze nie konflikt. Dzięki za troskę. Wobec pana M.Z. napisałem, że nic nie wiem o jego przyszłości, bo to prawda. Nie jest on ujęty w arkuszu na przyszły rok, a to, że ludzie opowiadają, to jeszcze trochę mało by mówić o fakcie. Pozdrawiam.
UsuńPrzyjmijmy, iż jakiś "chochlik" komputerowy zjadł ten brakujący wpis ;) A było w nim o tym, że jako zwierzchnik nad szkołami powinien pan bardziej zadbać o swój "ogródek" i przyjść czasem do szkoły w Lubowidzu aby się przekonać jak to jest w rzeczywistości a nie w pięknych bajkach pań "dyrektorek". Jak to pięknie przebiegają egzaminy (jak uczniowie sobie podpowiadają "legalnie" a komisja nie reaguje), wyniki z podstawówki powinny być super bo podpowiadała sama pani dyr. - chyba że znowu źle podpowiedziała. Zobaczyłby pan jak dyrektorki prowadzą lekcje - a raczej nie zobaczył bo ich na zdecydowanej większości lekcji NIE MA!!!. O etatach to już chyba nie ma co pisać - każdy wie kto jest dla kogo szwagrem, wujkiem, kumplem cz też kolegą po linii partyjnej więc i podział godzin nie powinien nikogo dziwić. A CO Z SUMIENIEM??? Przecież to są ludzie wykształceni, pedagodzy, praktykujący katolicy mający wychowywać nasze dzieci. Jaki przykład dajemy? ... Na odpowiedz na ostatnie pytanie nie liczę. Co do reszt to z ciekawością czekam na pana odpowiedź. Pozdrawiam.
Usuń1. W szkole w Lubowidzu bywam, nawet dość często, ale możliwe , że trzeba częściej.
Usuń2. Na egzaminie gimnazjalnym byłem właśnie w Lubowidzu jako obserwator zewnętrzny i niczego złego nie widziałem, wręcz przeciwnie. Podczas sprawdzianu w szkole podstawowej pracowała komisja nadzorująca z członkiem z innej placówki i nikt nie wnosił uwag, więc na jakiej podstawie mam cokolwiek powiedzieć???
3. Nie wyobrażam sobie by nauczyciel odpowiadający za uczniów nie był w sali lekcyjnej podczas zajęć. Ta zasada dotyczy w sposób szczególny dyrektorów. Jeśli byłaby złamana byłoby to karygodne. Jeśli będę coś wiedział w tej kwestii zostaną wyciągnięte konsekwencje.
4. W przypadku etatów należałoby mówić o każdej sytuacji oddzielnie. Tu zawsze będą pretensje, domysły i wątpliwości.
5. Z moim sumieniem póki co jest wszystko w porządku. Pozdrawiam.
Widzę,że starej władzy ciężko wrócić na stanowisko nauczyciela.
Usuń